ROZDZIAŁ #12
Czeeeeść! Słuchajcie nie dawno na blogu wybiło 10 000 wyświetleń. Bardzo Wam dziękuję. To dla mnie bardzo wiele znaczy. <3333 Mam też taką propozycję, że pod każdym rozdziałem będę pisać dwie ciekawostki o Rossie. Zacznę dzisiaj.
MIŁEGO CZYTANIA.........
- Cześć. - odezwała się po jakimś czasie szatynka i podała rękę Courtney. Do oczu Tiny zaczęło napływać coraz więcej łez starała się jednak pokazać, że wszystko jest w porządku. Było jej przykro głównie dlatego, że czuła się oszukana. Ross nigdy nic nie wspomniał o tym, że ma dziewczynę. W dodatku wyglądającą jak jakaś super modelka. Ciemne, falowane włosy, brązowe oczy, wysoka i ze świetną figurą. Tylko pozazdrościć. Spojrzała na Rossa.
- Mogę to wszystko wyjaśnić. - mówił zauważając łzy w oczach przyjaciółki.
- Nie oczekuję od ciebie żadnych wyjaśnień. - powiedziała patrząc w ziemię. Następnie ruszyła w kierunku hotelu. Miała spory kawał drogi, ale zdecydowanie wolała iść teraz na pieszo, bo gdy widziała Rossa i Courtney razem... robiło jej się nie dobrze. Szła już dłuższy czas. Większość drogi przeszła. W oddali było już widać kawałek hotelu. Marzyła teraz o tym, żeby być już w środku, położyć się, odpocząć od wszystkiego i przede wszystkim porozmawiać z Bellą. Przecież miały spędzać te wakacje razem, ale nic już nie było takie samo jak na początku. Minęły już prawie 3 tygodnie od ich przyjazdu tutaj, a one z każdym dniem oddalały się od siebie. W ostatnim czasie już nawet się do siebie nie odzywały.
Hotel
Piosenka: R5 - Things are looking up
Kiedy doszła do hotelu postanowiła odnaleźć ciocię, aby pokazać, że wróciła cała i zdrowa. Poszła do jej apartamentu i zapukała. Po około 15 sekundach ciocia otworzyła drzwi. Widok Blanci trochę ją zdziwił.
- Cześć ciociu. Coś ze mną nie tak? Patrzysz na mnie jakbyś nie widziała mnie od co najmniej dziesięciu lat.
- Cześć Tina. Wszystko jest ok, ale Ratliff mówił, że pojedziecie do domu zespołu, bo odbierają was z lotniska.
- Ratliff tak powiedział? Jak widzisz zaszły małe zmiany. Wróciłam na pieszo.
- Szłaś taki kawał? Trzeba było po mnie zadzwonić.
- A od czego mam nogi? Nie przejmuj się. Idę teraz trochę odpocząć. Pa.
Po rozmowie z ciocią Blacna wybrała się do apartamentu, który dzieliła z Bellą. Zadziwiło ją to, że drzwi były lekko uchylone.
- Hej. - odezwała się Tina.
- Hej. Czekałam na ciebie.
- Serio?
- Tak. Czekałam na ciebie, żeby powiedzieć ci, że ta przyjaźń nie ma już sensu. Nie chce być już twoją przyjaciółką.
- Co?! Dlaczego?!
- Po co się pytasz skoro dobrze wiesz. Wyjeżdżasz sobie gdzieś nie mówiąc mi ani słowa. Zostawiłaś mnie tu samą. Budzę się rano i dowiaduję się, że lecisz do jakiegoś Los Angeles. Jakiś pieprzony Riker jest ważniejszy od przyjaciółki. No fajnie.
Te słowa bardzo zabolały Blancę. Wiedziała, że robi źle zostawiając przyjaciółkę samą i teraz bardzo tego żałowała. Nie była nawet w stanie jej odpowiedzieć. Po jej policzkach zaczęły spływać łzy. Nie chcąc, żeby Bella to widziała szatynka wybiegła z apartamentu, a potem również z hotelu. Szła bez celu. Przed oczami miała wszystkie chwile, które spędziła z Isabellą. Nie docierało do niej, że to wszystko tak po prostu się skończyło. Czuła, że zaraz nie wytrzyma tego wszystkiego. Ruszyła w kierunku domu R5. Nie chciała tam iść, ale coś ją przyciągało do tamtego miejsca. Więc szła wbrew własnej woli. Szła tam gdzie prowadziło serce. Kiedy była na miejscu zadzwoniła do drzwi.
- Co ja wyprawiam? - szepnęła do siebie, a z jej oczu wypłynęło więcej łez.
Nagle w drzwiach pojawiła się Courtney. Na jej widok Tina poczuła się jeszcze gorzej.
- Po co tu przylazłaś?! Nie rozumiesz, że nikt cię tu nie chce?! Jak jeszcze raz tu przyjedziesz to...
- Jakiś problem? - zapytał Rocky. Courtney nie dokończyła już swojej wypowiedzi. Rzuciła Blance chłodne spojrzenie i wróciła do środka.
- Coś się stało? Płakałaś? - dopytywał chłopak.
- Jest Riker?
- Tak u siebie. Wejdziesz?
- Ni...nie. Możesz go tu zawołać?
- Jasne.
Pokój Rossa i Rikera
- Trzeba było cię słuchać i powiedzieć jej prawdę od razu. Nie mogłem zrobić tego dobrze. - mówił Ross.
- Przynajmniej udało ci się dojść do tej teorii. - zaśmiał się starszy.
Bracia właśnie stroili gitary na próbę zespołu, gdy nagle do pokoju wparował Rocky.
- Riker twoja dziewczyna przyszła.
- Kto? - zapytali równo Rik i Ross.
- No Blanca a kogo innego mógłbym tak nazwać. Posłuchaj stary, lepiej coś zrób, bo ona jest strasznie smutna.
Po tym Riker zszedł od razu na dół i wyszedł przed dom gdzie nadal czekała szatynka.
- Hej. Co się stało? - zapytał gdy ją zobaczył.
Blanca nic nie odpowiedziała tylko wtuliła się w niego, a do jej oczu napłynęły kolejne łzy, które za chwilę spływały już po policzkach.
- Chodź. Przejdziemy się i wszystko mi opowiesz. - powiedział blondyn.
Szli od około 15 minut. Tina postanowiła w końcu odezwać się.
- Bella... nie chce być już moją przyjaciółką. I... ma rację. Zostawiłam ją tutaj... samą. To miały być nasze wakacje, a ja... zniszczyłam je.
Gdy skończyła mówić Riker ją przytulił.
- To nie jest twoja wina. Na pewno niedługo się pogodzicie. Jesteś dla niej zbyt ważna.
Potem szli dalej w ciszy. Po rozmowie z Rikerem szatynka poczuła się o wiele lepiej. Po jakimś czasie blondyn postanowiła drugi raz zadać to samo pytanie co wczoraj.
- Tina... czy tamten pocałunek... coś dla ciebie znaczył?
Szatynka spojrzała na ziemię i uśmiechnęła się. Potem spojrzała w oczy Rikera.
- Tak. - odpowiedziała cicho.
Blondyn zaczął się do niej zbliżać. Serce dziewczyny przyspieszyło swoją pracę. Oddech stał się nierówny. Błądziła wzrokiem od oczu do ust chłopaka. Po chwili poczuła na sobie jego oddech. Jej ciało przeszedł przyjemny dreszcz. Chwilę później poczuła miękkie wargi blondyna.
\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\
Tak wygląda rozdział 12!
Kolejny pocałunek Tiny
i Rikera jak widać :) Ciekawe
co będzie dalej...
Zapraszam do komentowania.
CZYTASZ=KOMENTUJESZ=MOTYWUJESZ
Do następnego!
Co myślicie o zakończeniu przyjaźni
Blanci i Belli?
Myślicie, że Rik i Tina będą razem?
Ciekawostki o Rossie:
#1 Jego ulubiony kolor to zółty
#2 Gra w hokeja od 3 roku życia
#1 Jego ulubiony kolor to zółty
#2 Gra w hokeja od 3 roku życia
Piosenka: R5 - Things are looking up
https://www.youtube.com/watch?v=89puZ3_ejIc

Pierwsza ;) Cudowny rozdzial ;) Przyjazn dziewczyn sie rozpadla ale jak ? Dlaczego ? Obie powinny sie winic tym ze sie rozpadla. Pocalunek numer 2 super! Kibicuje im z calego serca <3 Czekam na nexta ;)
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo :* Przyjaźń, miłość... zobaczymy co dalej :)
UsuńHej, hej jestem i ja :D
OdpowiedzUsuńBlanca i Bella już się nie przyjaźnią? Co?! Myślę, że i tak prędzej czy później się pogodzą, ale to Bella chciała to zakończyć.
Drugi pocałunek Rikera i Tiny musiał coś oznaczać. Myślę, że teraz będą parą.
Czekam na nexta paaa :**
~Rossy❤
No hej :)
UsuńPostaram się wstawić nexta jak najszybciej. Do zobaczenia ♡