ROZDZIAŁ #1
Ten rozdział dedykuję mojej BFF, dziękuję za wszystko. Jesteś najlepsza <3
A teraz życzę wszystkim miłej lekturki.
A teraz życzę wszystkim miłej lekturki.
*Martina*
Obudziłam się dość wcześnie. Spojrzałam na zegarek. Była 7:15. Dzisiaj jest dzień przeprowadzki. Samolot do Buenos Aires mam o 10:00. Postanowiłam trochę się ogarnąć i ubrać. Wybrałam ten zestaw:
Około 8:00 byłam gotowa. Zeszłam na dół gdzie zastałam Olgę robiącą śniadanie. -Dzień dobry. - powiedziałam do Olgi z uśmiecham. - Dzień dobry kruszynko.- opowiedziała gosposia.
*kilka godzin później*
Siedzę już parę godzin w samolocie. Pewnie niedługo wyląduję w Argentynie. Nie mogę się doczekać spotkania z moimi przyjaciółkami. Tak dawno się nie widziałyśmy. Z moich myśli wyrwał mnie głos Olgi. - Tini, weź już torebkę i się przygotuj, za 5 minut wylądujemy. Po tych słowach na mojej twarzy zagościł szeroki uśmiech. - Coraz bliżej spotkania z Mechi, Lodo i Cande. - pomyślałam. Kilka minut później samolot wylądował i stałam już na lotnisku. Razem z gosposią i moim bratem zamówiliśmy taksówkę, którą pojechaliśmy do naszego nowego domu. Gdy byliśmy już na miejscu dostrzegłam piękny żółty dom. Był naprawdę prześliczny i przytulny. W środku wyglądał równie pięknie.
Kilka chwil później byłam w swoim nowym pokoju i zaczęłam się rozpakowywać. Nie zajęło mi to wiele czasu. Gdy już prawie wszystko było gotowe postanowiłam napisać sms'a do Mechi.
Do Mechi:
Kochana jestem już na miejscu. Wpadnij do mnie z Lodo i Cande. Czekam na was, buziaczki :*
Do Mechi:
Kochana jestem już na miejscu. Wpadnij do mnie z Lodo i Cande. Czekam na was, buziaczki :*
Od Mechi:
Hej Tini! Lodo i Cande są już ze mną, ale mam pytanie. Jak wyobrażasz sobie nasze spotkanie skoro nie podałaś adresu?
Do Mechi:
Haha :D Przepraszam, zapomniało mi się. :) Mieszkam na Stokrotkowej 5.
Od Mechi:
Moment! Stokrotowa!? Tini! Wiesz obok kogo mieszkasz ???
Do Mechi:
Nie. Skąd mam wiedzieć. Obok kogo?
Od Mechi:
Poczekaj, za 5 minut będę u ciebie z Lodovicą i Candelarią. Wtedy ci powiem. Jak się dowiesz to padniesz z wrażenia. :)
Ciekawe o kim mówiła Mechi. Kto obok mnie mieszka? - myślałam na głos. Chwilę później usłyszałam dzwonek do drzwi. Pobiegłam najszybciej jak umiałam. Gdy je otworzyłam ujrzałam moje przyjaciółki. Wszystkie się przytuliłyśmy a następnie poszłyśmy do mojego pokoju. No to kto mieszka obok mnie? - zapytałam z wielkim zaciekawieniem. No więc... - zaczęła Mechi. - obok ciebie mieszka Jorge Blanco - dokończyła. Co?! - wykrzyczałam na cały głos. Muszę lecieć po autograf! - Poczekaj chwilę. - powiedziała Lodo, która zrobiła zamyśloną minę. Co się tak zamyśliłaś Lodo? - zapytałam. - Bo wiesz... twoje okno jest... - zaczęła jąkając się. No co jest z tym oknem?! - krzyknęłam pełna emocji. Po chwili odezwała się Cande. - Twoje okno jest na przeciwko okna Jorge. Masz widok na jego pokój. Na serio?! Nie mogę w to uwierzyć! To chyba najlepszy dzień mojego życia. - powiedziałam z szerokim uśmiechem. Tini... - zaczęła mówić Mechi. - Tak? - spytałam. - Mogę u ciebie zostać na noc? Bo wiesz z twojego okna jest wspaniały widok Jorge. - dokończyła Mercedes. Pogięło cię czy jak?! Mechi! Przecież nie będziemy go podglądać! Tak nie wypada! - wykrzyczałam. Po paru sekundach wszystkie cztery wybuchnęłyśmy śmiechem, a parę minut później uznałyśmy, że przełożymy to nocowanie na kiedy indziej, gdyż jutro rozpoczyna się nowy rok szkolny i każda z nas chce się odpowiednio przygotować. Później dziewczyny dokończyły ze mną rozpakowywanie się i około 20 poszły do swoich domów. Ja tym czasem zjadłam kolację i położyłam się spać. Chociaż było jeszcze wcześnie byłam bardzo zmęczona dzisiejszym dniem, ale kładąc się spać nie zapomniałam o moim pamiętniku. Jak co wieczór, napisałam w nim krótką notatkę.
"Kochany pamiętniku. Dzisiaj przeprowadziłam się do Argentyny. Jestem taka szczęśliwa, że znów będę mogła widywać się z moimi przyjaciółkami. A w dodatku obok mnie mieszka mój idol. Teraz jestem pewna, że prędzej czy później go spotkam. <3 "
"Kochany pamiętniku. Dzisiaj przeprowadziłam się do Argentyny. Jestem taka szczęśliwa, że znów będę mogła widywać się z moimi przyjaciółkami. A w dodatku obok mnie mieszka mój idol. Teraz jestem pewna, że prędzej czy później go spotkam. <3 "
Następnie odłożyłam swój pamiętnik i poszłam spać.
_________________________________________________________________________________
Koniec rozdziału 1. Mam nadzieję
że się podobało i będziecie czytać
kolejne rozdziały. Jeśli przeczytaliście
tego posta, proszę, napiszcie komentarz.
Każde słowo mnie motywuje i wiem, że
nie piszę tych rozdziałów sama dla siebie
i ktoś je czyta.
TWÓJ KOMENTARZ - MÓJ UŚMIECH :D
2 komentarze = rozdział 2
Do zobaczenia!
PS jeśli chcielibyście się ze mną skontaktować oto mój twitter: https://twitter.com/TiniAleksandra



Extra rodział! Czekam na więcej :*** I dziękuje za ten początek kc <33333
OdpowiedzUsuńExtra rodział! Czekam na więcej :*** I dziękuje za ten początek kc <33333
OdpowiedzUsuńNo i takie rozdzialy to ja rozumie :-) Zaczytalam sie ale lece dalej :-) Och ten idol nastolatek <3
OdpowiedzUsuń