ROZDZIAŁ #5
Hej kochani. Przychodzę do Was dzisiaj z nowym rozdziałem i od razu mówię, że nie mam zielonego pojęcia kiedy pojawi się następny, bo zaczęła się szkoła, a z nią dużo nauki i masa prac domowych, ale postaram się, żeby na za tydzień rozdział był. Ten rozdział dedykuję: Lenka Verdas - masz naprawdę super bloga i uwielbiam go czytać <3. A teraz zachęcam do komentowania i życzę miłego czytania. :)
*Martina*
Otworzyłam drzwi, z którymi ukazał się... Jorge wraz z Mercedes. - Przyszli pochwalić się, że są parą? - pomyślałam i niechętnie zaprosiłam ich do środka. Jednak Mechi nie skorzystała z mojego zaproszenia i poszła do domu natomiast ja zostałam z Jorge. - Po co tu przyszedłeś? - powiedziałam oschle. - Chciałem ci to wszystko wyjaśnić. - zaczął chłopak. - Co chcesz mi wyjaśniać?! Że Mercedes jest twoją dziewczyną? - wypaliłam. Po chwili Jorge odpowiedział. - Co?! Mercedes to nie jest moja dziewczyna! - zaprzeczył. - To czemu widziałam was razem? I dlaczego powiedziałeś mi, że musisz wyjść w ważnej sprawie? - pytałam. - Bo Mercedes to moja kuzynka! - krzyknął. Ta wiadomość mnie zszokowała. Nie mogłam z siebie wydusić ani słowa. Stałam taka i patrzyłam się na Jorge aż w końcu wydukałam tylko ciche - A-aha. Kilka minut później ochłonęłam i zaczęłam mówić. - Przepraszam. Wkurzyłam się i nawet nie chciałam słuchać twoich wyjaśnień. - Nic się nie stało. Ja już pójdę. Do jutra. - odpowiedział. - Do jutra. - powiedziałam i poszłam do swojego pokoju. Następnie trochę pograłam na gitarze i poszłam spać.
*Następnego dnia*
Ze snu wybudził mnie dzwoniący telefon. Niechętnie wstałam. Spojrzałam na godzinę. Była 6:30. - Kto dobija się do mnie o tej godzinie? - powiedziałam zaspanym głosem i spojrzałam na ekran. Widniał na nim napis "Nieznany" . Telefon wciąż dzwonił dlatego postanowiłam go odebrać. - Halo? - powiedziałam. - Dzień dobry. Czy mogłabym rozmawiać z panią Martiną Stoessel? - usłyszałam głos jakiejś kobiety. - Tak. To ja. - odpowiedziała. - Jestem sekretarką ze Studia On Beat. Wiele o pani słyszeliśmy i chcielibyśmy zaprosić panią na przesłuchanie do szkoły, które odbędzie się jutro o godzinie 16:00. - powiedziała kobieta. -Bardzo dziękuję. Na pewno przyjdę. - odpowiedziałam. - Do widzenia. - powiedziała. - Do widzenia. - odpowiedziałam i rozłączyłam się. Byłam bardzo szczęśliwa, bo od zawsze marzyłam, żeby uczyć się w Studiu On Beat. To najlepsza szkoła muzyczna w Argentynie a może nawet na świecie. Było jeszcze bardzo wcześnie, ale postanowiłam nie marnować czasu, więc poszłam się ubrać. Wybrałam ten strój:
Następnie zrobiłam makijaż i poszłam zjeść śniadanie. Po śniadaniu poszłam do szkoły.
_____________________________________________________________________
No i mamy rozdział 5. Przepraszam, że
był taki krótki, ale mam nadzieję, że
się Wam podobał i będzie komentować.
Postarałam się, żeby następny rozdział
był na za tydzień. Do zbaczenia!
CZYTASZ? KOMENTUJESZ? = BARDZO MOTYWUJESZ!


Jestem nowa!
OdpowiedzUsuńCudo <3
Mas.talent
Czekaam na 6
@Julkaim
Pozdrowionka <3
Dziękuję :***
UsuńŚwietny <3
OdpowiedzUsuńNie tylko nie taki krotki :-( No i przygoda dopiero sie zaczyna! Mechi kuzynka Jorge ale wymyslilas nigdy bym na to nie wpadla :-)
OdpowiedzUsuń