czwartek, 10 września 2015

Rozdział 6 - "To babska impreza!"

ROZDZIAŁ #6
Ten rozdział dedykuję wszystkim moim czytelnikom. <333

*Martina*
Dzisiaj w szkole czas minął mi całkiem szybko. Udało mi się pogodzić z przyjaciółkami. Teraz przygotowuję się do przesłuchania w Studiu On Beat. Właśnie tam idę. Strasznie się denerwuję. Bardzo się boję, że coś pójdzie nie tak i nie przyjmą mnie to tej szkoły. Wchodząc do Studia wpadłam na Jorge. - Hej. Co ty tu robisz? - powiedziałam. - Hej. Zapisuję się do tej szkoły. - odpowiedział. Po chwili powiedziałam - Ty?! Przecież jesteś sławny!. On się tylko uśmiechnął i odszedł. 
*O godzinie 16:25*
Za kilka minut będzie moje przesłuchanie. Jorge już swoje miał pół godziny temu. Świetnie mu poszło, z resztą jak zawsze. Na pewno go przyjmą. - Teraz kolej na Martinę Stoessel. - usłyszałam głos dochodzący z sali przesłuchań. Bardzo zestresowana weszłam do środka. Zaśpiewałam Habla si puedes, a później musiałam zatańczyć moją własną choreografię. - Dziękujemy. Wyniki przesłuchania będę wywieszone na drzwiach Studia jutro po południu. - powiedział jeden z egzaminatorów. - Do wiedzenia. - powiedziałam szybko i wyszłam z sali. Tam czekał na mnie Jorge. - Świetnie ci poszło. Na pewno cię przyjmą. Byłaś fantastyczna. - powiedział z uśmiecham. - Dziękuję. - powiedziałam i zarumieniłam się. - Pięknie wyglądasz gdy się rumienisz. - powiedział. Ja natomiast jeszcze bardziej się zarumieniłam. Następnie Jorge odprowadził mnie do domu. Wtedy zadzwoniłam do Mechi. - Hej Mechi. Już po przesłuchaniach. Jutro po południu będą wyniki. A teraz mam dla ciebie, Lodo i Cande propozycję. Skoro jest początek weekendu może wpadniecie do mnie na nocowanie? - powiedziała. Po chwili Mercedes odpowiedziała. - Hej. No pewnie. Przyjdziemy z Cande i Lodo za pół godziny. 
*Pół godziny później*
Usłyszałam dzwonek do drzwi. Pobiegłam je otworzyć najszybciej jak umiałam. Po chwili wszystkie byłyśmy już w moim pokoju. Cały czas gadałyśmy, śpiewałyśmy, tańczyłyśmy. Urządziłyśmy nawet bitwę na poduszki. Około 21 usłyszałam pukanie do mojego okna. Był to Jorge, który ze swojego okna pukał w moje gałązką. Gdy odsłoniłam rolety powiedział. - Masz jakąś imprezę czy coś? Muzykę słychać, aż w ogordzie. Ja się zaśmiałam i powiedziałam. - Tak. Mamy z moimi przyjaciółkami Pijama Party. - Wtedy Jorge spojrzał mi w oczy i zapytał. - Mogę się przyłączyć? - W tym momencie do okna podbiegły Mechi, Lodo i Cande i wszystkie cztery powiedziałyśmy jednocześnie - Nie! To babska impreza! - i Lodovica zasłoniła rolety. Później jeszcze trochę gadałyśmy i poszłyśmy spać. Rano pożegnałam się z dziewczynami i poszłam się ubrać. Wybrałam to:
Następnie zrobiłam makijaż i poszłam coś zjeść. Potem poszłam do swojego pokoju i zaczęłam słuchać muzyki. Jakiś czas później spojrzałam na zegarek. 13:00. Czyli wyniki już są. Wzięłam torebkę i ruszyłam w stronę Studia. Tam spotkałam Jorge. - Hej. - powiedziałam. - Hej. Gotowa na wyniki? - odpowiedział. - Tak. A ty?. - Tak. Wtedy Jorge wziął mnie za rękę i podeszliśmy do miejsca, gdzie wiszą kartki z wynikami. 
_____________________________________________________________________
No i mamy rozdział 6! Mam nadzieję,
że się Wam podobał. Teraz chcę Was
zachęcić do komentowania. 
KOMENTUJESZ? = MOTYWUJESZ!
Następny rozdział będzie za około tydzień,
tak myślę. ;) Do zobaczenia!  

4 komentarze: