niedziela, 27 grudnia 2015

Rozdział 19 - "Otworzyłeś go?"

ROZDZIAŁ #19
Hejka. Na początku chciałam z całego serca podziękować za ponad 3000 wyświetleń na blogu, które wczoraj wybiły i za tyle komentarzy pod poprzednim postem. Nawet nie wiecie ile radości sprawia mi widok tylu opinii od Was. Jesteście najlepsi <3 Miłej lekturki.....





O godzinie 7:00 obudził mnie znienawidzony budzik, który zawsze przerywał miły odpoczynek. Nastawiłam go tak wcześnie, aby dojść do teatru jako pierwsza z nadzieją, że Jorge jeszcze nie przyszedł. Wstałam z łóżka i ubrałam się w czarny sweterek i białe, krótkie spodenki. Rozczesałam włosy i zrobiłam delikatny makijaż. Zeszłam na dół w celu zjedzenia śniadania. Spotkałam tam Fransisco. – Hej. A ty gdzie się tak wcześnie wybierasz? – zaczął rozmowę. – A może by tak… cześć Tini, siostrzyczko! Jak się dzisiaj czujesz? – powiedziałam z wielkim uśmiechem. – Może kiedy indziej. No to gdzie idziesz? – Nadal mówił swoje. – Idę do teatru. – Super czyli po naszej rozmowie jednak nie zrezygnujesz z roli? – twierdził. – Właśnie przeciwnie. Idę tak wcześnie, bo nie chcę spotkać pewnej osoby, której imienia nie będę mówić, ale w każdym razie mam zamiar zrezygnować. – teraz mówiłam już trochę zdenerwowana, więc nie zamierzałam czekać na odpowiedź, wzięłam jogurt z lodówki i wyszłam z domu. Szłam pewien czas kiedy dotarłam do teatru pociągnęłam z klamkę od drzwi, aby je otworzyć lecz były zamknięte. Spojrzałam na telefon, który wskazywał godzinę 8:00. Przyszłam bardzo wcześnie, więc nic dziwnego, że nikogo jeszcze nie ma. W tym momencie zobaczyłam Pablo przechodzącego przez ulicę. – Witaj Tini. Co ty tu dziś tak wcześnie robisz? – powiedział, gdy mnie zobaczył. –Dzień dobry Pablo, bo widzisz ja wiem, że robię to w ostatniej chwili, i że będziesz na mnie strasznie zły, ale chciałaby, zrezygnować z roli. – mówiłam. – Nie ma sprawy. – usłyszałam. W tym momencie wyraz mojej twarzy kompletnie się zmienił. – Zaraz, ale…. Ale jak to nie ma sprawy? Tak po prostu? – zadawałam pytania. – Chodzi o to, że do tej roli zgłosiła się jeszcze jedna osoba, wybrałem ciebie dlatego, że znaliśmy się już wcześniej i znałem twój talent oraz możliwości. Jednak nadal będziesz potrzebna. Chciałbym cię prosić abyś na końcu spektaklu zaśpiewała piosenkę. – uważnie słuchałam wypowiedzi. – No… no dobrze. – sztucznie się uśmiechnęłam. Wcale nie byłam zadowolona, że cały czas jestem częścią tego przedstawienia. – A teraz skoro już przyszłaś wybierzemy piosenkę, a gdy przyjedzie reszta pomożesz mi z tym przedstawieniem. – powiedział Pablo. – Dobrze. – odpowiedziałam, a gdy się odwrócił zaczęłam narzekać. – Za jakie grzechy? – pytałam sama siebie. Kiedy weszliśmy do środka teatru Pablo zaczął kontynuować rozmowę. – Pamiętasz tę piosenkę, którą zaśpiewałaś na przesłuchaniach w Studiu? – Tak. Jasne, że pamiętam. – mówiłam. – Sama ją skomponowałaś? – zapytał. – Tak. – odpowiedziałam zgodnie z prawdą. Rozmawialiśmy jeszcze jakiś czas aż doszliśmy do wniosku, że powinnam zaśpiewać Tu Resplador . Kiedy zakończyliśmy rozmowę zorientowałam się, że wszyscy już dotarli. Pablo przekazał im wiadomość o mojej rezygnacji i piosence na zakończenie. Powiedział również, że osoba, która ma mnie zastąpić pojawi się jutro na próbie, ponieważ dziś nie ma takiej potrzeby, żeby w połowie dnia ją wzywać. Siedziałam i oglądałam próbę do przedstawienia do momentu aż zrobiliśmy przerwę. Wtedy postanowiłam trochę się przewietrzyć, więc wyszłam z teatru na krótki spacer. Kiedy oddaliłam się o jakieś 10 minut drogi zauważyłam, że zostawiłam tam swój pamiętnik. Obleciał mnie strach, że ktoś go otworzy i przeczyta. Nie wiedzieć czemu, ale tym kimś wydawał mi się Jorge. Zawróciłam i zaczęłam biec w stronę teatru. Kiedy tam wbiegłam zobaczyłam Jorge… z moim pamiętnikiem. Zamarłam. Gdy mnie zobaczył podszedł i powiedział. – To chyba twoje, prawda? – Tak. – mówiłam. – Otworzyłeś go? – kontynuowałam. Spojrzał na mnie po czym powiedział. – Naprawdę tak przeze mnie cierpisz? – nie miałam pojęcia co powiedzieć. Na szczęście rozmowę przerwał Pablo, który poprosił abym zaśpiewała wybraną rano piosenkę. Bez gadania weszłam na scenę, podeszłam do mikrofonu i zaczęłam śpiewać. Cały czas patrzyłam na Jorge. On też mnie obserwował. Podczas piosenki nawet przyszła mi myśl. – Kurde, co ja robię?! Cały czas się na niego patrzę! – mimo to nie mogłam przestać. Po zakończeniu piosenki zrozumiałam co się stało. Zaśpiewałam ją dla NIEGO. Zeszłam ze sceny. Było we mnie wiele emocji, które razem wzięte sprawiły, że do moich oczu napłynęły łzy. Chciałam wybiec z teatru, ale ktoś mnie zatrzymał. Myślę, że domyślacie się kto taki. – Przepraszam, nie chciałam dla ciebie zaśpiewać, tak wyszło! – krzyczałam przez słone łzy, które spływały po moich, coraz bardziej wilgotnych policzkach. – Właśnie, że chciałaś, bo wiem, że mimo wszystko jesteś we mnie zakochana. – mówił. – Nie… nie… ja… - nie mogłam nic wydusić. Chciałam zaprzeczyć, ale nie umiałam. Nagle usłyszałam. – W takim razie spójrz mi w oczu i powiedz, że mnie nie kochasz. Wtedy dam ci spokój, odsunę się na zawsze.
Ciąg dalszy nastąpi……..
<><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><><>
No więc... mam nadzieję, że polubiliście
ten rozdział i znów zostawicie tyle
komentarzy. Następny rozdział? Cóż...
chęci do niego zawsze zależą od ilości
komentarzy. Im więcej ich jest tym szybciej
pojawi się rozdział. Do następnego!

3 komentarze ~ rozdział 20
 

 

11 komentarzy:

  1. Wiecej <3 Chce wiecej :**

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak zawsze mega *.*

    OdpowiedzUsuń
  3. Kocie! Jestem <3
    Rozdział fenomenalny!
    Szczerze mówiąc... to ja Ci radzę zmienić tło!
    Bo ten piękny Jorge mnie rozprasza!
    hahha
    Żarcik <3
    Ps: i te bialutkie ząbki <3
    Mdleję...
    <3
    Czekam na więcej
    Twoja wierna
    Violetta Vilu <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha. Specjalnie wybrałam takie tło żeby tego Jorgusia było widać ♡♡♡ Dziękuję. Bardzo mi miło czytać twój komentarz <3

      Usuń
  4. Ten rozdział jest świetny na prawdę masz ogromny talent i ta historia normalnie CUDO! Prawie na wszystkich blogach o jortini jest albo że się poznali na planie albo w parku a ta historia jest całkiem inna ! Czekam na next ! + dziękuję ci że tak systematycznie dodajesz rozdziały :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja dziękuję za te wszystkie miłe słowa <3 Postaram się aby nowy rozdział pojawił się dziś lub jutro :)

      Usuń
  5. O matko co za emocje i przerwalas w takim momencie! Czytam dalej :-)

    OdpowiedzUsuń